Szukasz kursu specjalistycznego z BHP, SEP lub kursu na wózki widłowe? Kurs edukacyjny!

Co znaczy „rozumieć”

Zasadniczo to właśnie znaczenie przypisywali „rozumieniu” wspomniani wyżej metodolodzy nauk humanistycznych. W ich ujęciu poznawać proces twórczy, znaczy to rozumieć, czyli wnikać w motywy, w plany twórcze i w przekonania o wartościach, znamienne dla twórcy. Co prawda, niektórzy spośród nich byli zdania, że w rozumieniu wcale nie rozum (opierający się na zasadach logiki, „dyskursywny”) jest czynny, lecz tzw. intuicja, a ta jest rzekomo swoistą zdolnością poznawczą człowieka. Można być – mawiano – nadzwyczajnie bystrym, a nie mieć zdolności rozumienia człowieka i jego dzieł twórczych.

Po drugie „rozumieć” znaczy poznawać (uprzytamniać sobie, odkrywać) związki między pojęciami, szczególnie między pojęciami (dla danej osoby) trudnymi, a dopiero wtórnie również związki między rzeczami i zjawiskami. W tym znaczeniu pytamy się ucznia w szkole: „czy zrozumiałeś?” lub orzekamy kategorycznie „nic nie rozumiesz”, albo jeszcze gorzej „nigdy tego nie zrozumiesz”.

Istnieje znaczna rozbieżność – między autorami – w ustalaniu treści pojęcia „rozumienie”. Wynika ona z braku wyraźnych różnic między rozmaitymi czynnościami złożonej aktywności poznawczej, do której rozumienie przynależy. Takie pojęcia, jak: myśleć, poznawać, wyjaśniać, objaśniać, tłumaczyć sobie, interpretować, pojmować, ujmować i kilka innych są bliskoznaczne. Ustalenie bezsporne ich zakresów i treści jest trudne. Rezygnując z analizy porównawczej wielu już zapatrywań w sprawie istoty rozumienia, ustalimy sens tego pojęcia w oparciu o przeważający sposób posługiwania się słowami „rozumieć”, „rozumienie” i ich pochodnymi w mowie powszedniej i w literaturze pięknej. W tym celu wyjść trzeba od potocznych stwierdzeń w rodzaju „rozumiem cię” lub „nie rozumiem”. Znaczy to, zaakcentować związki psychiczne między ludźmi, a na ich tle czynności przekazywania własnych i przyjmowania (recepcji) cudzych doświadczeń. Z tego punktu widzenia rozumienie jest pewną formą myślenia. Braki i błędy rozumienia nie wskazują bezpośrednio na niedostatki w wyjaśnianiu zjawisk (w szerokim sensie tego słowa), lecz na nie wystarczające odzwierciedlenie treści myślowych, przekazanych „odbiorcy” przez „nadawcę”, np. przez autora książki czytelnikowi. Jest to przy tym obojętne, czy treści przekazane są obiektywnie, czy nie: czy stanowią wystarczające wyjaśnienia danego zjawiska, czy też nie dają żadnego wyjaśnienia.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.