Szukasz kursu specjalistycznego z BHP, SEP lub kursu na wózki widłowe? Kurs edukacyjny!

CO DWIE PÓŁKULE, TO NIE JEDNA

Kto korzysta z połowy mózgu, może liczyć na połowę sukcesu. Czy zdarzyło ci się widzieć w akcji tenisistę, odbijającego piłkę tenisową oburęcznym backhandem? Jeśli tak, to na pewno dostrzegłeś, że te uderzenia były pewniejsze, mocniejsze, szybsze i powodowały większe spustoszenie po stronie przeciwnika niż uderzenia jednoręczne.

Miłośnicy piłki nożnej mogą zaświadczyć, że zawodnik potrafiący strzelać gole zarówno lewą, jak i prawą nogą, jest bardziej oklaskiwany przez kibiców niż „jednonożni” i często jego kontrakty opiewają na wyższe kwoty.

Nie na darmo mówią: Co dwie głowy, to nie jedna. I chociaż nie w tym kontekście, należałoby to powiedzenie rozszerzyć: co dwie ręce, nogi, dwoje oczu, uszu, pięć zmysłów (sześć razem z intuicją), to nie jeden. Dlaczego o tym piszę? Bo namawiam was do korzystania z pełnego repertuaru części ciała, w jaki wyposażyła nas natura. Zdaję sobie sprawę, że my, przedstawiciele gatunku homo sapiens, przyzwyczajamy się do specjalizacji i dominacji, co szczególnie uwidacznia się w funkcjonowaniu kończyn, zwłaszcza górnych. Ta specjalizacja nie ominęła również naszych mózgów. Jednak postaram się w myśl tytułu „Co dwie półkule, to nie jedna” nie tylko przekonać Czytelników, że warto wykorzystywać obydwie półkule mózgowe, ale również wskazać sposoby, jak to osiągnąć.

Chociaż każda półkula ma wyżej wymienione funkcje, to istnieje też zjawisko zwane dwustronnością mózgu, co oznacza, że każda półkula dzieli się swoimi funkcjami i obydwie uczestniczą w większości wykonywanych działań. Corpus callosum, wiązka nerwów i tkanek łączących prawą i lewą korę mózgu, pozwala na przepływ informacji uzyskanych przez jedną stronę mózgu do drugiej strony.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.