Szukasz kursu specjalistycznego z BHP, SEP lub kursu na wózki widłowe? Kurs edukacyjny!

Dziecko uwieńczy naszą miłość cz. II

Małżonkowie patrzą na rodziców inaczej – o ile dotychczas ich związek był czysto prywatną sprawą, o tyle wraz z pojawieniem się dziecka nabrał publicznego charakteru. Młodzi rodzice odkrywają nagle, że oni też tworzą historię (rodzinną). Za nimi rodzice, dziadkowie, a przed nimi dziecko, które ich przeżyje. Zmienia się też ich stosunek do środowiska, którego stan nie jest im obojętny, ponieważ w imieniu dziecka interesują się przyszłością.

Dominującym odczuciem u młodych rodziców jest świadomość dozgonnej odpowiedzialności za dziecko, świadomość ciągłego związania się z nim. Własne dziecko jest w dzisiejszych czasach jedynym człowiekiem, z którym na pewno będzie się związanym przez całe życie. Partnerzy przychodzą i odchodzą, przyjaźnie bywają zawodne, rodzeństwo i sąsiadów traci się z oczu. Dziecko jest zawsze obecne – nawet po fizycznym rozstaniu. Jest to skomplikowana sytuacja, do której pozytywów i negatywów trzeba się przyzwyczaić i to w okresie, kiedy powszednie życie zostało przewrócone do góry nogami. Pułapki czyhają na każdym kroku!

Młoda matka zajmuje się tylko dzieckiem i zapomina przy tym o swoim partnerze. Ten czuje się odtrącony i troskę matki o dziecko odbiera jako skierowaną przeciwko sobie. I/albo: młoda matka nie ufa swojemu partnerowi i niechętnie dopuszcza go do czynności pielęgnacyjnych przy dziecku w obawie, żeby nie zrobił mu jakiejś krzywdy. Prowadzi to z jednej strony do przeciążenia matki pracą przy niemowlęciu, z drugiej zaś utwierdza młodego ojca w przekonaniu, że jest tu właściwie zbędny. I/albo: stosunki seksualne między partnerami zostały zakłócone z rozmaitych przyczyn. Powód najmniej groźny – nowa sytuacja tak bardzo wyczerpuje psychicznie i fizycznie rodziców, że nie mają ochoty na seks. Jednym z najbardziej męczących doświadczeń jest doglądanie godzinami krzyczącego niemowlęcia, kiedy się nie wie, co jest przyczyną jego płaczu i jak można by mu pomóc. Problem zaczyna się wtedy, gdy jeden z partnerów ma ochotę a drugi nie, gdy jej trudno jest wrócić do życia seksualnego sprzed ciąży, rozwiązania i karmienia, lub gdy on będąc obecny przy porodzie, przestaje widzieć w swej żonie obiekt pożądania seksualnego. I/albo: jej doskwiera samotność. Przyzwyczajona do częstych spotkań z koleżankami i kolegami siedzi teraz całymi dniami sam na sam z niemowlęciem. Jemu z kolei nie podoba się ta coraz mocniejsza więź matki z dzieckiem, bo czuje się wyłączony z tego nowego związku. I/albo: ona martwi się, że musi przerwać pracę zawodową, jego przytłacza większa odpowiedzialność, którą on musi od urodzenia się dziecka ponosić. Do wczoraj troszczył się właściwie tylko o siebie, a już dzisiaj odpowiada za troje ludzi.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.