Szukasz kursu specjalistycznego z BHP, SEP lub kursu na wózki widłowe? Kurs edukacyjny!

Guz nowotworowy

Zdobądź wszystkie informacje na temat dostępnych metod terapii. Dowiedz się, jakie efekty uboczne mogą wystąpić, gdyż w porę ostrzeżony to w porę uzbrojony. Natychmiast rozpocznij ćwiczenia relaksacyjne. Pozwolą ci zapanować nad możliwymi, nieprzyjemnymi efektami ubocznymi, a twój system obronny będzie działał sprawniej.

Znajdź jakiś swój symbol dla nowotworu. Wyobraź go sobie jako przedmiot. W moim przypadku była to czarna torba na śmieci, ale ty możesz na przykład widzieć to jako skorodowaną powierzchnię, którą trzeba oskrobać, bądź jako spory kamień, który trzeba wytoczyć. Może to być wreszcie warstwa tkaniny, którą trzeba spruć włókno po włóknie, aby znajdująca się pod spodem skóra mogła swobodnie oddychać.

Zdecyduj, jak chcesz pozbyć się guza. Jak będziesz walczyć z rakiem płuc czy z plamami na skórze? Możesz to wyskrobać, możesz wyciąć nożem, możesz do tego strzelać, aż rozleci się w kawałki, które wyrzucisz na śmieci. Możesz to rozdeptać na drobno, a resztki wrzucić do morza.

Znajdź dowolną formę aktywności fizycznej, która ma na ciebie dobry wpływ. Powinno to dawać ci satysfakcję i dostarczać bodźców. Zyskasz poczucie jakiegoś osiągnięcia. Nie nastawiaj się na pewien rodzaj ataku, gdyż to cię tylko rozdrażni i unicestwi proces uzdrawiania.

Jeśli czujesz, że dobrze byłoby, gdyby w tym procesie uzdrawiania mentalnego ktoś udzielił ci wsparcia, poszukaj kogoś takiego. Może to być wymyślony gigant albo kolos, mogą to być zwykli ludzie bądź postaci fantazyjne. Wprowadź je do swojej strategii walki z rakiem, „patrz”, jak pomagają ci i niszczą twojego wroga.

Przyjmijmy, że postanowiłeś postrzegać swój guz na płucu jako wielką, czarną, betonową bryłę. Weźmiesz młot i dłuto i rozbijesz ją w kawałki. Wygląda to mniej więcej tak. Przede wszystkim relaksujesz się. Jest to sprawa niezwykle ważna, gdyż poprzez relaks przywracamy organizmowi równowagę, i już samo to działa uzdrawiająco.

Wyobraź sobie tę wielką, czarną bryłę przed sobą. Ty jesteś mocarnym Herkulesem. Dzierżysz w dłoniach wielki młot i ciężkie dłuto kamieniarskie. Do rozkuwania zabierasz się z jednej strony i posuwasz się ku stronie drugiej. Pojawia się pierwsze pęknięcie, pierwsze odpryski spadają na ziemię. Kuj dalej, aż zniszczysz cały blok.

W myślach pstryknij palcami, sprawiając, że cały ten gruz zgromadzi się w jednym miejscu. Podjeżdżasz wywrotką, ładujesz wszystko do skrzyni i wywozisz na wysypisko. Możesz też wywołać gwałtowną ulewę, która wszystko zmyje.

Poczuj satysfakcję z wyczynu. Poczuj dumę z samego siebie. Powtarzaj to wszystko przynajmniej dziesięć razy dziennie. Przynajmniej! Dodatkowo możesz sobie pomóc czytając poniższy tekst.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.