Szukasz kursu specjalistycznego z BHP, SEP lub kursu na wózki widłowe? Kurs edukacyjny!

Harmonia wspólnego życia

O jednym powinno się pamiętać: wszystkie te ustalenia między partnerami nie są wieczne. Zużywają się i dlatego od czasu do czasu należy je odnawiać. Brak pamięci także robi swoje. „Naprawdę?” – pyta on wieczorem wpatrując się w pustą lodówkę, jakby spadł z obłoków na ziemię. „Dzisiaj ja miałem zrobić zakupy?” Poza tym ustalenia mogą w praktyce okazać się bezsensowne, trzeba je ciągle kontrolować i zmieniać w zależności od potrzeb. W gruncie rzeczy planowanie nie jest niczym innym jak permanentną dyskusją o wszystkich detalach życia codziennego.

Ale to się opłaci. Jeśli pozostawi się życie codzienne jego własnemu biegowi, to na pewno zdarzą się dwie rzeczy. Po pierwsze: każdy będzie robił to, co lubi robić, lub to, co umie lepiej zrobić. Po drugie: znana powszechnie nierównowaga między mężczyznami a kobietami w pracach domowych jeszcze się powiększy. Jeśli chodzi o punkt pierwszy, to narzuca się pytanie, dlaczego właściwie nie miałoby się robić tego, co się lepiej potrafi – przecież to chyba rozsądne podejście? Otóż nie, a to dlatego, że zawęziłoby to zakres aktywności każdego z partnerów i doprowadziłoby do stereotypów, które szkodzą rozwojowi osobowości obojga. Klasyczny przykład: on zna się lepiej na samochodach i w związku z tym zajmuje się ich autem chętniej niż ona. W końcu staje się to wyłącznie jego sprawą, jeśli jej wiedza na temat auta była mniejsza, to w krótkim czasie prawie zanika.

Może nawet chełpi się tą niewiedzą i kokietuje: „Mogę tylko usiąść za kierownicą, a wobec reszty jestem bezradna”. Robi błąd, bo zamiast potraktować samochód jako wyzwanie, przyczepia sobie etykietkę „głuptaska”. A może drzemią w niej jakieś techniczne zdolności, których istnienia nawet nie przeczuwa? Pozbawiła się jednak szansy przekonania się o tym.

Jeśli chodzi o punkt drugi, to nadal nie może być mowy o sprawiedliwym podziale obowiązków w pracach domowych. Statystyki wykazują, że kobiety poświęcają pracom domowym we wspólnym gospodarstwie osiem i pół godziny tygodniowo więcej od swych partnerów. Nawet najbardziej zakochani mężczyźni nie przywiązują do tego wagi. Częściowo winę za ten stan rzeczy ponoszą kobiety, bo często wolą same zmyć naczynia, zrobić pranie czy powlec na nowo pościel, zamiast upierać się: „Według planu ty to powinieneś zrobić”. A mężczyźni naturalnie chętnie na to przystają. Najpierw z wdzięcznością, a w końcu traktują to jako coś zupełnie naturalnego.

Być może początkowo harmonia wspólnego życia nie zostanie zakłócona, ale któregoś dnia nastąpi krach. Ona wystawi rachunek. On jest co prawda świadom współwiny, ale uważa, że nie ponosi odpowiedzialności za zaistniałą sytuację. Awantura murowana.

Proponuję jednak rzeczową, spokojną rozmowę, bez zrzędzenia, oraz bieżące korekty założeń wspólnego życia. Z pewnością uchroni to partnerów przed ocierającymi się już o katastrofę awanturami.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.