Szukasz kursu specjalistycznego z BHP, SEP lub kursu na wózki widłowe? Kurs edukacyjny!

Pani T. i jej historia

Pani T. zanotowała podane nazwisko: zauważyła, że mąż jest źle ogolony, że jednak włożył czystą koszulę: zapytała go, czy wziął drugie śniadanie, po czym dalej pisała. Kiedy skończyła, przebrała się i już wychodząc spojrzała na kartkę. Okazało się, że absolutnie nie może odczytać zapisanego nazwiska. Przypomniała sobie, gdzie mąż stał, gdy jej podawał nazwisko, przypomniała sobie, że był źle ogolony i że spytała go o śniadanie, ale potrzebnego nazwiska przypomnieć sobie nie mogła. Po paru daremnych próbach zrezygnowana usiadła z powrotem do pracy, poprawiając przepisane strony. I oto gdy doszła do miejsca, kiedy mąż jej przerwał podając nazwisko redaktora, automatycznie spojrzała na nabazgraną notatkę i od razu ją przeczytała.

Dlaczego pani T. nie przypomniała sobie nazwiska redaktora, mimo że potrafiła „zobaczyć” sytuację? Dlatego, że widok męża skojarzył jej się nie tylko z podanym przez niego nazwiskiem, ale i z innymi rzeczami. Przypomnienie ogolenia i śniadania jak gdyby zablkowało przypomnienie nazwiska. Dopiero gdy wróciła do pracy i zapomniała o mężu, nastąpiło „odblokowanie”, a gdy „dojechała” do „wywołującego” miejsca w przepisywaniu, przypomniała sobie nazwisko lub – jeśli ktoś woli – odczytała je.

Na własnej skórze doświadczyłem ‚analogicznych figlów pamięci. Daremnie usiłowałem sobie kiedyś przypomnieć, o co mnie matka prosiła, gdy wychodziłem z domu. Pamiętałem, że się zniecierpliwiłem, gdy nalegała, bym cieplej się ujprał, pamiętałem, że mówiła o nadanych przez radio wiadomościach i o swoich zajęciach, ale w żaden sposób nie mogłem sobie przypomnieć, co chciała, żebym załatwił. Dopiero gdy wychodząc z kawiarni nakładałem palto, przypomniałem sobie, że miałem kupić sardynki dla gości na kolację. Dlaczego przypomniało mi się to w tym momencie? Bo matka mówiła mi o sardynkach właśnie wtedy, gdy w domu nakładałem płaszcz.

Jeśli nie możesz sobie przypomnieć słowa „Balladyna”, bo wciąż wskakuje ci na język „belladonna”, jeśli nie możesz zanucić „Czy pamiętasz tę noc w Zakopanem”, bo wciąż wpadasz w melodię „Czy pamiętasz o letniej przygodzie”, jeżeli „kanał”, którym mógłbyś dojść do poszukiwanej wiadomości, jest „zablokowany”, to nie mocuj się daremnie z oporem pamięci. Skupienie i pewne napięcie tak ważne przy zapamiętywaniu nieraz przeszkadza w przypominaniu. Gdy w żaden sposób nie możesz sobie czegoś przypomnieć, odłóż to na później – jest bardzo prawdopodobne, że po paru godzinach przypomnisz sobie wszystko bez trudności. Właśnie w tym czasie, gdy nie będziesz się z pamięcią siłował, nastąpi „odblokowanie jej kanałów”.

Niektórzy psychologowie są zdania, że rozwiązanie trudnego problemu albo odszukanie w pamięci zawieruszonej informacji można powierzyć podświadomości. Zgodnie z tym przekonaniem radzą, by po paru energicznych i racjonalnych próbach zająć się czymś innym, pójść na spacer albo najlepiej spokojnie położyć się spać, po czym zadanie okaże się dużo łatwiejsze. Rada słuszna, choć jej uzasadnianie pracą podświadomości jest kwestionowane: hipoteza „odblokowującej” właściwości czasu ma więcej zwolenników.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.