Szukasz kursu specjalistycznego z BHP, SEP lub kursu na wózki widłowe? Kurs edukacyjny!

POTĘGA OTWARTEGO OGNIA – KOMINKI I OGNISKA

Któż z nas nie uległ choć raz czarowi rozpalonego ogniska lub kominka. Kiedyś miejsce w domach, gdzie palił się ogień było jego centrum. Tam zbierała się wieczorami cała rodzina, by podzielić się przeżyciami mijającego dnia, posłuchać opowieści rodzinnych, baśni, legend, tam przyrządzano strawę tak dla ciała, jak i dla ducha. Teraz z powrotem wracamy do kominków w domach i lubimy w letnie wieczory rozpalać ognisko, choć fizycznie takiej potrzeby oczywiście nie ma. Domy ogrzewają kaloryfery, a w plenerze znacznie szybciej ugotujemy strawę w kocherze. Czym można to wyjaśnić? Po prostu – to atawizm, skryta tęsknota za magią, kontaktem z Naturą, podświadomy szacunek dla sił żywiołu ognia, jaki drzemie w każdym z nas.

Z całą pewnością rytuały i praktyki związane z otwartym ogniem należą do najmocniejszych i najskuteczniejszych, szczególnie, gdy są odprawiane w plenerze, w bezpośrednim kontakcie z naturą. Należy tylko zawsze pamiętać o zachowaniu środków ostrożności, ponieważ jest to żywioł, który wyjątkowo łatwo wymyka się spod kontroli. Z kolei kominek, jeśli tylko jest regularnie rozpalany, już sam z siebie oczyszcza przestrzeń mieszkalną z negatywnych energii, chroni przed gromadzeniem się jej i wspomaga wszelkie działania magiczne.

Rytuał ten wymaga odpowiedniego miejsca, ponieważ w trakcie jego wykonywania będziemy rozpalać aż cztery ogniska. Jego działanie jest bardzo mocne, gdyż jednocześnie oczyszcza z negatywnych energii i chroni przed złem i atakami energetycznymi. Najlepiej jest odprawiać ten rytuał w dniu przesilenia letniego, ale można go też praktykować winnych ciepłych miesiącach roku. Pora – późne popołudnie i wieczór, najlepiej o zachodzie Słońca. Miejsce – około 8 metrów wolnej przestrzeni, gwarantującej nam bezpieczeństwo przeciwpożarowe. Do tej praktyki potrzebne będą: kilka szczap drzewa sosnowego, kilka szczap drzewa brzozowego, kilka szczap krzewu jałowca, kilka szczap drzewa olchowego, kompas, wiadro wody na wypadek, gdyby żywioł ognia wymknął się spod kontroli.

Najpierw wyznaczamy kwadrat o bokach mających długość 2 metry. Kompasem ustalamy strony świata. Na wschodzie układamy szczapy sosnowe, na południu brzozowe, na zachodzie jałowcowe, a na północy olchowe. Sobie pozostawiamy przestrzeń w środku kwadratu. Ważne jest, by ogniska nie były zbyt duże, tak, żebyśmy się nie czuli zagrożeni żarem, iskrami czy gorącem. Następnie zapalamy szczapy ułożone od strony wschodniej wypowiadając przy tym następujące słowa mocy:

Następnie siadamy na ziemi, w środku kwadratu utworzonego przez ogniska i pozwalamy, by dym i ogień dokonały swego dzieła. Siedzimy, dopóki nie wygasną one samoistnie, a na koniec każde polewamy wodą.

Stosowanie tego rytuału zaleca się w takim przypadku, gdy rozpoczynamy coś nowego i boimy się o rezultaty swoich działań, podejrzewamy, że ktoś chce nam zaszkodzić bądź też po prostu chcemy, by siły żywiołu ognia chroniły nas przed negatywnymi energiami. Miejsce wykonania musi być bezpieczne i nie grozić pożarem. Najlepiej przestrzeń przeznaczoną na palenisko otoczyć polnymi kamieniami, nie pozwoli to na wymknięcie się ognia spod kontroli. Czas wykonania nie ma tu istotnego znaczenia, jak też i pora doby. Przed przystąpieniem do rytuału przygotowujemy: kilka szczap sosnowych, kilka szczap jałowcowych, kilka szczap świerkowych, wiadro z wodą.

W zakreślonym kamieniami kręgu układamy ognisko, biorąc na przemian każdy rodzaj szczap. Podpalamy (w przypadku ogniska można stosować zapałki, ale jeśli ktoś chce być wierny tradycji, może skrzesać ogień krzemieniem) i siadamy na ziemi naprzeciwko płonącego ognia. Wyobrażamy sobie, jak ogień tworzy wokół nas ochronną ścianę nie do przebycia i trzykrotnie powtarzamy słowa mocy: Siedzimy naprzeciwko ogniska, dopóki samo się nie dopali, a następnie polewamy palenisko wodą.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.