Szukasz kursu specjalistycznego z BHP, SEP lub kursu na wózki widłowe? Kurs edukacyjny!

Problem fotosyntezy

Ma on już za sobą dość długą historię: od lat wielu uczonych biedzi się nad rozwikłaniem biochemicznych podstaw tego zadziwiającego procesu, dzięki któremu rośliny budują skomplikowane cząsteczki organiczne z dwutlenku węgla, wody, soli mineralnych i… promieni Słońca. Mimo nieustających wysiłków to, co potrafi dokonać każda komórka zielonego liścia, wciąż jeszcze pozostaje okryte mgłą tajemnicy. Kto wie, czy rozszyfrowanie tego sekretu nie pozwoliłoby nam na przeniesienie produkcji tłuszczów, białek i węglowodanów z pól pod fabryczne dachy. Moim zdaniem rozwiązanie zagadki fotosyntezy nie będzie możliwe dopóty, dopóki przy jej badaniach pomijać będziemy zjawiska elektryczne.

Od dawna wiadomo już, że każda komórka ma pe-wien potencjał elektryczny oraz że odbywa się w niej ruch jonów, czyli, innymi słowy, płyną w niej prądy. Dopiero jednak niedawno odkryto źródło energii po-wodującej występowanie tych zjawisk. Okazało się, że cały liść jest swego rodzaju baterią słoneczną, ponieważ pomiędzy jego oświetloną i zacienioną powierzchnią istnieje dość znaczna różnica potencjałów.

Oto właściwa droga do rozwiązania zagadki fotosyn-tezy! Jestem głęboko przekonany, że idąc nią już wkrótce będziemy mogli opisać ten proces za pomocą równań mechaniki kwantowej. Tak, mechanika kwan- towa jest tu niezbędna, istotną bowiem rolę w procesie fotosyntezy odgrywają przecież kwanty światła oraz oddziaływania pomiędzy jonami i elektronami. Aż tak głęboko ukryła przed nami przyroda tajemnice reakcji, które stoją u podstaw życia.

Dopiero gdy poznamy elektryczny mechanizm ży-wych roślin, będziemy w stanie nim sterować, a wtedy marchew o wadze 5 kg czy rzodkiewka o rozmiarach dyni przestaną być dla nas unikalnymi osobliwościami.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.