Szukasz kursu specjalistycznego z BHP, SEP lub kursu na wózki widłowe? Kurs edukacyjny!

Rytuał zmiany i rytułały płodności

Tę praktykę stosujemy w dwóch wypadkach. Po pierwsze wtedy, gdy odczuwamy stagnację i marazm w życiu i chcemy ten stan zmienić, a po drugie wtedy, kiedy wiemy, że coś ma się zmienić w dotychczasowym stanie rzeczy i pragniemy, aby te zmiany były dla nas korzystne. Czas wykonania – dzień Merkurego (środa). Potrzebne akcesoria: jedna żółta świeca, jedna niebieska świeca, jedna zielona świeca, jedna fioletowa świeca, jedna pomarańczowa świeca, biała nić, olejek sandałowy lub lawendowy, kawałek bawełnianego lub lnianego, białego materiału, 88 przedmiot, który będzie symbolizował pożądaną lub oczekiwaną zmianę.

Na początku namaszczamy świece olejkiem i naładowu- jemy je własną pozytywną energią trzymając w obu dłoniach i wyobrażając sobie korzystny przebieg zmian. Następnie kładziemy na środku stołu przedmiot, który symbolizuje zmianę i w głębokim półokręgu ustawiamy wokół niego świece. Następnie oplatamy je i łączymy nicią i zapalamy zaczynając od żółtej, a kończąc na pomarańczowej. Kiedy nić łącząca świece spali się, leżący na środku przedmiot zawijamy w materiał i chowamy w bezpiecznym miejscu, zaś świecom pozwalamy dopalić się do końca w naturalny sposób.

Odnosi się on do szeroko rozumianej płodności, a więc możemy go zastosować, gdy chcemy począć dziecko, pomnożyć dochody, zapewnić sobie bogate plony lub poszerzyć grono przyjaciół. Wykonujemy go w okresie od nowiu do pełni (przy przybywającym Księżycu). Najlepiej praktykować go na dworze, ale jeśli jest to niemożliwe, to należy przygotować: pięć doniczek z ziemią, pięć brązowych świec, olejek lawendowy, nasiona grochu, nasiona słonecznika, nasiona dyni, nasiona fasoli, nasiona marchewki.

W ziemi każdej z doniczek (lub po prostu na grządce) umieszczamy namaszczoną olejkiem świecę i zapalamy ją. Obserwując płomień wyobrażamy sobie to, co chcemy osiągnąć (dziecko, przyjaciół, pieniądze itp.). Kiedy świece się wypalą, zbieramy pozostały wosk, zakopujemy go w lesie (nawet jeśli rytuał wykonywaliśmy w domu), a w doniczkach zasadzamy nasionka, w każdej inny gatunek. Dbamy, by wyrosły i przyniosły plon. A teraz zapalmy złotą świecę i zagłębiajmy się dalej w magiczne rytuały.

Rytuał ten pozwala usunąć z domu lub innego pomieszczenia nawet bardzo stare negatywne energie. Praktykuje się go w okresie od pełni do nowiu, o wschodzie lub zachodzie Słońca. Do jego wykonania potrzebne są: jedna, średnia, woskowa świeca, naczynie do topienia wosku (dowolne, nieduże, żaroodporne), kadzidło jałowcowe, folia aluminiowa, kociołek do palenia ziół, ziele piołunu, liście kasztanowca, ziele wrzosu.

Na początku w odpowiednim naczyniu topimy świecę tak, by wosk był płynny. Przed drzwiami i oknami kładziemy wąski pasek aluminiowej folii, na który wylewamy lekko przestudzony wosk. Następnie zapalamy kadzidło, na środku oczyszczanego pomieszczenia stawiamy kociołek, wrzucamy do niego piołun, kasztanowiec oraz wrzos (wszystkiego po szczypcie, w magii nie liczy się ilość, lecz jakość) i zapalamy nie zapominając o bezpieczeństwie przeciwpożarowym. Kiedy zapalone zioła zaczną wydzielać dym, obchodzimy całe pomieszczenie z kociołkiem w ręku, okadzając je w taki sposób. Zioła i kadzidło muszą dopalić się do końca. Kiedy tak się stanie, zbieramy popiół, który „powierzamy” wodzie, zabieramy sprzed drzwi i okien aluminiowe paski z woskiem, który jeszcze raz topimy, tym razem w takim pojemniku, który można wyrzucić razem z roztopionym woskiem (osobiście używam po prostu puszek po konserwach).

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.