Szukasz kursu specjalistycznego z BHP, SEP lub kursu na wózki widłowe? Kurs edukacyjny!

JAK STOSOWAĆ FALE ALFA W OBLICZU NIEBEZPIECZEŃSTWA

Dawid Pelby, z okręgu Winnipeg w Kanadzie, znalazł się w niebezpiecznej sytuacji z rodzaju tych, których każdy wolałby uniknąć. Dwa lata przed tym wydarzeniem brał udział w treningach metody Silvy i z powodzeniem stosował ją w drobnych sprawach życia codziennego. Ale w marcu 1980 stanął w obliczu sprawy bardzo poważnej. Oto jego własny opis tego, co się zdarzyło:

„Pracowałem na wieży wiertniczej w pobliżu miejscowości Wollaston Lakę, w kanadyjskim okręgu Saskatchewan. Znajdowałem się we wnętrzu wieży na wysokości około 6 metrów, kiedy polecono mi przejść na zewnętrzną stronę konstrukcji, na czas wykonywania pewnych operacji wiertniczych. Wisiałem uczepiony stalowej ramy, kiedy opuszczano wewnętrzną część świdra wiertniczego. Nie zdawałem sobie sprawy, że stalowy trzpień otrze się o ramę dokładnie w tym miejscu, gdzie znajdowały się moje palce i zanim się zorientowałem, straciłem górne połówki palców lewej ręki.

Myśli typu: „Zachowaj spokój, nie zwalniaj uchwytu” oraz „Niech nie boli”, przemknęły przez mój umysł jednocześnie. Opanowałem się i zszedłem po drabinie, powtarzając sobie „Niech nie boli, nie ma bólu, nie ma krwawienia”. Kiedy znalazłem się na ziemi i mogłem fizycznie zastosować przeciwbólową technikę Silvy, zrobiłem to natychmiast. Nie wiem jak bardzo mogło mnie to boleć, ale wiem, że już kiedyś cierpiałem bardziej, a teraz krwawiłem prawie tak silnie jak przy drobnych skaleczeniach i rozbitym kolanie. Wszedłem w stan alfa i powtarzałem, programowanie „Nie ma rany! Nie ma bólu! Już się zagoiło!”.

Następnych osiem godzin miało się okazać bardziej trudne, niż sama świadomość nieszczęścia. Godzinę zajęło uruchomienie i przygotowanie do startu awionetki. Mniej więcej po półtorej godzinie wysadzono mnie na prowizorycznym lotnisku w Lynn Lake, Manitoba. Tam miała czekać na mnie karetka, ale okazało się, że to raczej ja będę na nią czekał następną godzinę, więc postarałem się o własny transport do szpitala. Dotarłszy tam zapytałem co z karetką i dowiedziałem się, że zostali niewłaściwie poinformowani i nie zdawali sobie sprawy, iż wypadek był na tyle poważny, by zachodziła konieczność wysłania karetki.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.