Szukasz kursu specjalistycznego z BHP, SEP lub kursu na wózki widłowe? Kurs edukacyjny!

Wywiad z terapeutką Brigitte Laminie

Teraz zabierze głos Brigitte Lammle, pod której fachową opieką powstała ta książka. Doświadczenia z jej praktyki powinny służyć pomocą tym, którzy zamierzają rozwiązać swe problemy przy udziale specjalistów.

Wiemy już, że zakochać się można z minuty na minutę bez jakichkolwiek starań z naszej strony. Ale utrzymanie miłości i udopornienie jej na „mróz” wymaga już od nas energii, fantazji, mądrości oraz znajomości mechanizmów, według których rozwijają się stosunki partnerskie. Nic samo nie spada z nieba. Nic nie może udać się od razu. Ale wielu rzeczy można się nauczyć, jeśli nie udaje się to obojgu partnerom, to powinni skorzystać z pomocy profesjonalistów.

– Ingeborg Weber: Nie ma partnerstwa bez problemów. Uporanie się z nimi wychodzi jednym lepiej, innym gorzej, a trzecim w ogóle nie. Jakie symptomy świadczą o tym, że należałoby się zwrócić do poradni partnerskiej?

– Brigitte Lammle: Jeśli para zabrnie w ślepą uliczkę i nie może znaleźć z niej wyjścia to oznacza’, że umknęły jej trzy rzeczy, które gwarantują funkcjonowanie partnerstwa. Te trzy rzeczy to: dobra strategia konfliktów, elastyczne ich rozwiązywanie oraz świadome kształtowanie związku. Dobra strategia konfliktów oznacza rozpoznanie problemu i stawienie mu czoła. Nie można udawać, że nie ma problemu i mieć nadzieję, że sam się jakoś rozwiąże. Ważny jest także odpowiedni sposób sprzeczania się – przede wszystkim należy słuchać partnera i reagować na jego słowa. Nie trzeba starać się o to, żeby z każdej sprzeczki wychodzić jako zwycięzca. Zakładamy, że akceptuje się odmienność partnera i szanuje jego poglądy. Ważne jest tu uświadomienie sobie, że konflikty powstają – muszą powstawać – w każdym związku partnerskim i nie ma to nic wspólnego ze zdolnością czy z niezdolnością do tworzenia związków. W końcu w pary łączą się dwie różne istoty o odmiennych, często nawet wykluczających się potrzebach. A więc to nie problem jest sednem sprawy, lecz podejście do niego. Pary znajdujące się w ślepym zaułku nie umieją się konstruktywnie i rzeczowo spierać, a może nigdy nie umiały? Potrafią tylko walczyć aż do rzekomego zwycięstwa i klęski drugiej strony. Takie niszczycielskie dyskusje albo strach przed jakąkolwiek dyskusją powodują, że z biegiem czasu między partnerami tworzy się mur. I ona i on tracą nadzieję, że uda im się poprawić swoje stosunki, a nawet nie widzą już możliwości rozwiązania swych problemów. Jesteśmy już przy punkcie drugim – przy elastycznym rozwiązywaniu konfliktów. Chcę przez to powiedzieć, że im więcej para ma możliwości rozwiązania określonego problemu, tym lepiej. Świadomość możliwości wyboru takiego czy innego zachowania w obliczu konfliktu gwarantuje swobodę ruchu, tworzy nowe wyjścia. Para znajdująca się w ślepym zaułku porusza się po linii koła i nie ma żadnej odskoczni.

Punkt numer trzy: zamiast świadomego kształtowania partnerstwa mamy do czynienia z taką sytuacją, że jeden z partnerów, albo co gorsza oboje, spoczęli na laurach i czekają, aż druga strona ich uszczęśliwi. Nie może tak być, gdyż tego rodzaju postawa, spowoduje, że związek partnerski utraci równowagę i będzie powoli obumierał. Zazwyczaj w tym momencie pary zasięgają rady terapeutów. Najczęściej przychodzą dobrowolnie, gdyż zorientowali się, że musi im pomóc ktoś z zewnątrz, spoza ich związku.

Z książki tej wynika, że pary w fazie fascynacji i w fazie przekształcania nie szukają pomocy. Po prostu rozstają się – no cóż, nie wyszło. Dopiero w zaawansowanym stadium fazy akceptacji, kiedy mimo najlepszych chęci nie układa im się, wtedy udają się po pomoc do specjalistów.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.